606 28 20 65 annabielesza@wp.pl

Zjawisko parentyfikacji określane jest też jako odwrócenie ról. Dotyczy przede wszystkim odwrócenia ról w rodzinie, czyli takiej sytuacji, gdy dziecko pełni funkcję opiekuna lub partnera dla swojego rodzica ( i/lub rodzeństwa), a obciążenie, które dźwiga, przekracza jego możliwości radzenia sobie. Parentyfikacja jest formą przemocy i zaniedbania dziecka w jego relacjach z opiekunami. Zjawisko może uwidaczniać się także w innych sytuacjach społecznych, np. w relacji nauczyciel- uczeń oraz szef-podwładny. O parentyfikacji najbardziej wyczerpująco pisze prof. Katarzyna Schier, między innymi w swojej książce „Dorosłe dzieci. Psychologiczna problematyka odwrócenia ról w rodzinie”, 2014.

Do grup ryzyka należą dzieci osób przewlekle chorych fizycznie lub psychicznie; wychowywane przez jednego rodzica (po śmierci drugiego lub po rozwodzie); rodziców będących w ostrym konflikcie małżeńskim; alkoholików i osób uzależnionych od narkotyków; z rodzin bardzo ubogich; w rodzinach, gdzie rodzeństwo jest niepełnosprawne lub przewlekle chore; w rodzinach imigrantów.

Parentyfikacja może mieć dwa oblicza – instrumentalne i emocjonalne. Instrumentalna ma miejsce wtedy, kiedy dziecko dba o byt rodzica, np. zdobywa jedzenie, gotuje, sprząta, pomaga się ubierać, karmi. Emocjonalna polega na tym, że dziecko wspiera psychicznie – słucha zwierzeń, pociesza, doradza, rozwiązuje problemy. Niekiedy obie formy występują jednocześnie, np. w rodzinach z problemem alkoholowym lub w rodzinach, gdzie jedno lub oboje rodziców wyjeżdżają za granicę w celach zarobkowych.

Emocjonalne odwrócenie ról jest bardziej destrukcyjne. Dziecko pełni wtedy funkcję dorosłego, terapeuty, opiekuna, który dźwiga wszystkie negatywne emocje w rodzinie. Osoby takie żyją w ciągłym napięciu, nie dają sobie prawa do słabości. Czują , że muszą nad wszystkim panować, wszystko kontrolować. Nie umieją prosić o pomoc.

Opieka nad dorosłym członkiem rodziny nie zawsze jest dla dziecka zła. W psychologii rozróżnia się tzw. zdrową parentyfikacją i destrukcyjną parentyfikację.

Zdrowa ma miejsce wtedy, jeżeli dziecko na miarę swoich możliwości od czasu do czasu pomaga rodzinie, kiedy to jest potrzebne. Destrukcja pojawia się wówczas, gdy dziecko musi zawsze pomagać i stale zajmować się mamą lub tatą.

Najgorzej jest, jeśli fakt przeciążenia dziecka jest przez nikogo niezauważony, nienazwany, ciągnie się latami, a dziecko ma poczucie, że taka sytuacja jest normalna. Nie chodzi o to, żeby komplementować : „ Jaki jesteś dzielny!”, bo to tylko umacnia opiekuńczą rolę. Niezbędne jest dostrzeżenie i nazwanie, że to, co robi dziecko, jest ponad jego siły. Najlepsza byłaby pomoc w zdjęciu bądź zminimalizowaniu tego ciężaru i umożliwienie dziecku rozwoju stosownie do jego prawdziwych potrzeb.

Istnieją też subtelne formy odwrócenia ról. Jedną z nich jest oczekiwanie rodziców, żeby dzieci odnosiły sukcesy tam, gdzie rodzicom się nie udało.

Rodzice rzadko obciążają dziecko świadomie. Najczęściej nie zdają sobie z tego sprawy, ponieważ sami byli podobnie traktowani przez swoich rodziców. Parentyfikacja jest to proces, w który zaangażowane są niestety kolejne pokolenia.

Na terapię trafia dużo osób, które mają tego typu doświadczenia. Zgłaszają najczęściej : depresję, poczucie osamotnienia, niezrozumienia, brak oparcia w sobie, zaburzony stosunek do własnego ciała ( między innymi w postaci zaburzeń odżywiania) oraz różnego rodzaju problemy psychosomatyczne.

Psychoterapia, która w tym przypadku polega między innymi na opłakaniu straty dzieciństwa, jakiego nie dane nam było przeżyć, psychicznym oddzieleniu się od potrzeb rodziców i uwolnieniu się od ciężaru przeszłości, stwarza szansę na odzyskanie prawdziwego siebie.

Anna Bielesza